Monika i Tomek 

 

Kiedyś uratowałem ślub. Serio! A było to tak...

Miejsce akcji: dom Panny Młodej

Bohaterowie: Panna Młoda, Pan Młody, Fotograf (czyli ja)

Ślub ma odbyć się pod gołym niebem. Niestety w szyby bębni deszcz... Atmosfera, z każdą walącą o parapet kroplą, staje się coraz bardziej napięta. - Zaraz coś się stanie - myślę sobie. I wykrakałem!

Młody pomaga narzeczonej ubrać suknię. Suknia piękna, Panna jak z obrazka, ale ten cholerny zamek na plecach nawet drgnąć nie chce. Młodemu wystąpiły na czole krople potu, Młoda zaczyna płakać, deszcz wali o szyby, zamek jak z kamienia. Nagle BUM! Suknia z impetem ląduje w kącie, Narzeczona wybiega z pokoju, Młody przybity patrzy na niebo, które wygląda jakby miało runąć na miasto. 

- Może na grila dziś wieczorem skoczę - przychodzi mi do głowy. Bo ten ślub ma wielkie szanse, żeby nie dojść do skutku. Postanawiam jednak przełączyć tryb z Fotograf na Psycholog i wchodzę do Młodej. Pamiętam, że uratowały mnie książki! Okazało się, że na półce ma te same, które ja czytałem. Od słowa do słowa zaczęliśmy rozmawiać o naszych ulubionych powieściach. Nerwy schodziły, łzy wyschły, pojawił się uśmiech. 

5 minut później Akcja Suknia, podejście drugie. Jest! Udało się! Zamek ruszył, Młody odetchnął, niebo się przejaśniło. 

Ufff...

Dlaczego o tym piszę? Bo czasem bywa tak, że fotograf musi wyjść poza swoją rolę i staje się wsparciem duchowym, spowiednikiem, a czasem taksówkarzem. - Piotr, mów do mnie. Jesteś moim wentylem bezpieczeństwa - kilka razy już słyszałem.

Na szczęście u Moniki i Tomka byłem tylko fotografem. Powiem Wam, że tak luźnej i zdystansowanej do siebie PM dawno nie widziałem. Duża dawka poczucia humoru, czysta radość, serdeczność na każdym kroku. A później rewelacyjni goście, którzy parkiet w Hulance  mocno nadwyrężyli. To był jeden z pięknieszych ślubów, na których byłem.

Obejrzyjcie galerię. A później uśmiechnijcie się do siebie, żeby potwierdzić teorię, iż szczęście jest zaraźliwe :-) 

Ślub - Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Bydgoszczy

Wesele - Dwór Hulanka 

Fotografia ślubna - Piotr Ulanowski

Ulanowski w liczbach


29 lat

ciągłej nauki
fotografii


365

sfotografowanych
par obrączek


3 mln

wyzwoleń migawki


15,1 km

łączna długość
oddanych odbitek


19 aparatów

jakimi robiłem
zdjęcia do tej pory


13 gazet

z wydrukami
moich fotografii