
To ten ślub, w którym sesję plenerową poślubną zrobiliśmy kilka miesięcy PRZED założeniem obrączek. Tak, tak też można 🙂
Ale od początku. Anita i Tomek brali ślub w USC w Bydgoszczy. Jesienią. A wtedy z pogodą bywa różnie. Po ślubie mieliśmy jechać na nadmorski plener. Ale wtedy już jesień. Z pogodą… no sami wiecie. Bywa różnie 😉 Dlatego zaproponowałem, żeby zdjęcia plenerowe zrobić jeszcze latem. Tylko musimy pamiętać o założeniu obrączek. Miał ktoś tak jeszcze?











































Sesję plenerową zrobiliśmy w Gdyni przy Klifie. Dla przypomnienia – było to na kilka miesięcy przed ślubem 🙂 Na plaży byliśmy aż do zachodu słońca. I to wtedy usłyszałem jedną z najbardziej romantycznych historii w życiu. A dotyczyła ona tego, w jaki sposób Anita i Tomek się poznali i w sobie zakochali. Miało to miejsce na firmowym evencie. Oboje byli tam w pracy, więc wyjazd typowo służbowy. No ale jak to często bywa, wieczorem przyszedł czas na część rozrywkowo-taneczną. Tu trzeba zaznaczyć, że wcześniej się nie znali. Tak więc densy trwały w najlepsze, gdy Tomek poprosił jakąś kobietę do tańca. Obok stała Anita, której Tomek wpadł już bardzo w oko. I teraz najlepsze. Anita w głowie myśli sobie, że daje Tomkowi minutę, żeby ten skończył tańczyć z partnerką. I co się dzieje? Tomek uprzejmie dziękuje tamtej kobiecie. Podchodzi do Anity i prosi ją do tańca. I tak tańczą do dziś. Wymyślilibyście lepszą historię?




























Znasz datę ślubu?
Spytaj o wolny termin i ofertę.
Zobacz jeszcze koniecznie wesele z… lodami

