
Miałem ciary! I łzy w oczach. Serio, serio. No bo wyobraźcie sobie taką scenkę. Fotografuję przygotowania. Jest nas tylko trójka – Wiktoria, jej mama i ja. I nagle Wiktoria pokazuje mamie swój test ciążowy. Zapada cisza. Mama właśnie dowiaduje się, że będzie babcią. A ja czuję aż do głębi, czego jestem świadkiem. Do jak osobistej i do granic intymnej uroczystości – tak, to była uroczysta chwila!- zostałem dopuszczony. Sam mam trójkę dzieci, więc tym bardziej mnie to wzruszyło.
No i był wybuch radości, podlany solidnym sosem niedowierzania i zaskoczenia. Serio, to było piękne!
Nie zapomnę tej chwili do końca życia. Wiktoria, dziękuję, że mogłem być tego świadkiem 🙂










Często dostaję pytanie, co jeśli przygotowania pary są w dwóch różnych miejscach. Ano najpierw jadę do jednego domu, a później do drugiego.
Po zdjęciach u Wiktorii pojechałem do Kacpra. I tu kolejne zaskoczenie. Jego rodzice mają plantację truskawek. A że sezon był akurat w pełni, to sami rozumiecie 🙂










Ślub odbył się w Pakoskiej Kalwarii koło Inowrocławia. Prowadzą go franciszkanie. Boże, jacy to fajni ludzie! Idę do zakrystii, żeby pokazać upoważnienie do fotografowania uroczystości w Kościele. A tu od zakonnika słyszę, że on nic oglądać nie chce. I żebym tylko porządne zdjęcia zrobił. Uwielbiam takich pozytywnych ludzi 🙂
Kacper nie wiedział, jak wygląda suknia. Z Wiktorią spotkali się dopiero pod ołtarzem. I dlatego tak uwielbiam swoją pracę, że mogę być świadkiem tych wszystkich wzruszających chwil. No kto ma lepiej, niż ja? 🙂


























Wesele na sali w Ostrówce to był już sztos! Kacper jest wybitnym tancerzem. Widzieliście kiedyś na żywo pokazowy taniec z kultowego Dirty Dancing? No a ja tak 🙂 Z Wiktorią dali taki popis, że szczękę zbierałem z między potłuczonych wcześniej kieliszków.
Wesela latem mają to do siebie, że goście do zachodu słońca dużo czasu spędzają na zewnątrz. No i ja się nie dziwię. Piękne niebo, ciepło, dużo śmiechu. Zespoły nie lubią, gdy jest pusty parkiet. A dla mnie to wymarzona sytuacja do reportażowych zdjęć gości, którzy dobrze się bawią w swoim towarzystwie.


































Zanim sesja plenerowa, to jeszcze list firm, które pomogły w organizacji ślubu i wesela:
Make up – Sara Sandu Make Up
Kwiaty – Nastroje Natury kwiaciarnia w Bydgoszczy
Suknia ślubna – Patrycja Pardyka Toruń
Smoking – Derred w Bydgoszczy pracownia krawiecka
A po ponad roku spotkaliśmy się na sesji rodzinno- plenerowej. Do ekipy dołączył maleńki Gabryś. Uśmiechnięty od ucha do ucha. Przystojniak taki, że za kilkanaście lat będą o nim pisali „młodsza kopia Brada Pitta”. Suknia Wiktorii pasowała jak w dniu ślubu. Kacper wyglądał, jakby dopiero od krawca wyszedł.
Zdjęcia zrobiliśmy w moim ulubionym Ostromecku. A zresztą sami zobaczcie…































Znasz datę ślubu?
Spytaj o wolny termin i ofertę.
Obejrzyj jeszcze koniecznie ślub Adrii i Bartka

